BKS Stal - LKS Czaniec 2:0
W przedostatniej kolejce III ligi śląsko-opolskiej BKS Stal podejmował LKS Czaniec.
BKS Stal - LKS Czaniec 2:0 (1:0)
Bramki: 6. Rucki, 69. Kocur
Żółte kartki: Zdolski, Kocur - Żak
BKS Stal: Kozik, Antczak, Gęsikowski, Zdolski, Mikoda (52. Wojtasik), Olszowski (74. Caputa), Czaicki, (90. Lech), Wójcik, Rucki, Brychlik (80. Nowak), Kocur
LKS Czaniec: Soldak, Nagi (83. Radosław Karcz), Dębski, Żak, Paweł Łoś, Świerczyński, Sadlok, Hałat (46. Dariusz Łoś), Pindel. Giziński (60. Mawo), Kamil Karcz
Sędzia: Ireneusz Sipiora (Nysa)
W 29. kolejce III ligi śląsko-opolskiej bialska Stal podejmowała na własnym boisku LKS Czaniec. Bielszczanie z co najmniej dwóch powodów chcieli środowy mecz rozstrzygnąć na swoją korzyść. Pierwszym była chęć rewanżu za porażkę z rundy jesiennej w Czańcu, gdzie podopieczni trenera Jana Furlepy przegrali 0:2 po bramkach Dawida Hałata i Kamila Karcza. Drugim powodem była wciąż żyjąca nadzieja na awans do II ligi. Oprócz zwycięstwa bialska Stal musiała jeszcze liczyć na porażkę Odry Opole w meczu ze Swornicą Czarnowąsy.
Podopieczni trenera Jana Furlepy nie zamierzali jednak oglądać się na to, co dzieje się w Opolu i już od pierwszych minut natarli na LKS Czaniec. Efektem ofensywnej gry gospodarzy była bramka zdobyta już w 6. minucie po strzale z woleja Dariusza Ruckiego. W 27. minucie bialska Stal znów zagroziła bramce Marcina Soldaka. Tym razem na strzał z dystansu zdecydował się Bartosz Wójcik, a piłka minimalnie przeleciała nad poprzeczką. Goście również chcieli zdobyć bramkę, a najbliżej tego byli w 35. minucie. Po składnej drużynowej akcji przed Krzysztofem Kozikiem znalazło się dwóch piłkarzy z Czańca. Na szczęście dla gospodarzy sędzia dopatrzył się pozycji spalonej i przerwał akcję. W ostatnich kilku minutach pierwszej połowy lekką przewagę osiągnęli podopieczni trenera Mariusza Wójcika, ale groźnych sytuacji pod bramką Kozika już nie było i do przerwy bialska Stal prowadziła 1:0.
Drugą część spotkania bielszczanie rozpoczęli od mocnego akcentu. Najwyżej do piłki podawanej z rzutu rożnego wyskoczył Marcin Kocur, ale jego uderzenie odbiło się od obrońy, a piłka wyszła na rzut rożny. Wydaje się, że gdyby nie ten przypadek piłka wpadłaby do bramki. W 57. minucie znów głową strzelał Kocur, tym razem jednak instynktownie obronił Soldak. Za trzecim razem bramkarz LKS nie miał już żadnych szans. Adrian Olszowski podał do Kocura, a ten w sytuacji sam na sam podwyższył na 2:0. Dla Marcina Kocura była to już 20 bramka w tym sezonie! Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie, a bielszczanie mogli cieszyć się ze zwycięstwa. Smak wygranej popsuł nieco wynik z Opola, gdzie Odra pokonała Swornicę 1:0 i tym samym awansowała do II ligi. Bialska Stal marzenia o awansie musi odłożyć na kolejny sezon.







